|
Written by Administrator
|
|
Friday, 26 February 2010 13:21 |
|
W tym roku razem ze swoimi znajomymi i chłopakiem postanowiliśmy wybrać się na sylwestra i narty w góry. Większość z ekipy jeździła na nartach, a tylko dwie na desce. Ja byłam nowicjuszką, jeśli chodzi o sporty zimowe. Wybrałam narty, ponieważ mój chłopak miał mnie nauczyć na nich jeździć. Na początku byłam bardzo pozytywnie nastawiona i myślałam, że nie będzie aż tak źle i z nauką pójdzie szybko. Na moje nieszczęście myliłam się bardzo. Początki były bardzo trudne i ciężkie. Nic mi nie wychodziło, bez przerwy przewracałam się na ziemię, nie potrafiłam zrobić nawet kroku w nartach, nie mówiąc już o jeżdżeniu. Bardzo mnie to irytowało, nie wiedziałam, że to takie trudne. Początkowo chciałam się poddać i zrezygnować z nauki, ale mój chłopak uparł się, że mnie nauczy i musiałam kontynuować moją naukę. Był naprawdę bardzo cierpliwy. W końcu coś zaczęło mi wychodzić, stawiałam swoje pierwsze kroki, a później było już tylko łatwiej. Kolejnego dnia zjeżdżałam szlifując swoją naukę na oślej łączce, a następnego już razem ze wszystkimi zjeżdżałam ze stoku. Bardzo spodobał mi się ten sport mimo wielu siniaków. Od tej pory, co roku będę wyjeżdżać na narty zimą i doskonalić swoje zdolności. |
|
Last Updated on Tuesday, 13 April 2010 20:00 |